Kadencja na rowerze: co to jest? Jak ją mierzyć?

W: Porady rowerowe Na: poniedziałek, kwiecień 26, 2021 Komentarz: 0

Kadencja na rowerze to prawdopodobnie jeden z podstawowych aspektów treningu kolarskiego. Niezależnie od tego, czy na rower wsiadamy jedynie w celu przemieszczania się do pracy, czy startujemy w wyścigach szosowych lub podróżujemy przez kontynent, wiedza na temat kadencji może znacznie ułatwić nam życie i poprawić osiągi. W dzisiejszym artykule wyjaśniamy ten prosty na pozór termin.

 

Kadencja na rowerze – co to jest i po co ją mierzyć?

 

Kadencja pedałowania wyraża liczbę pełnych obrotów korbą wykonywanych w określonym czasie – najczęściej w ciągu jednej minuty. A dlaczego jest tak istotna?

 

· Zbyt niska kadencja (mała częstotliwość obrotów) wymusza na nas jazdę z użyciem większej siły, przez co jest zdecydowanie bardziej męczącą.

· Zbyt wysoka kadencja będzie z kolei nieefektywna – przy wysokiej intensywności jazdy prędkość roweru nie będzie wówczas satysfakcjonująca.

 

Podczas płynnej jazdy na dłuższych dystansach powinniśmy dążyć do utrzymywania jednakowej kadencji, niezależnie od zastosowanego przełożenia. To właśnie kadencja informuje nas, że należy użyć przerzutki do zmiany biegu. Gdy liczba obrotów zaczyna gwałtownie spadać (na przykład na podjeździe), a nogi muszą wkładać znacznie więcej siły w kolejne metry, zrzucamy zazwyczaj bieg, a kadencja podnosi się momentalnie i jazda staje się znacznie przyjemniejsza. Gdy jednak czujemy, że nasza prędkość jest już zbyt duża, a kadencja robi się męcząco wysoka, zmieniamy przełożenie na wyższe, a liczba obrotów znów zbliża się do wyjściowej wartości.

 

Każdy rowerzysta powinien wiedzieć, czym jest kadencja i jak ją zmierzyć. Fani turystyki rowerowej będą dzięki temu wydajniej pokonywać kolejne kilometry, co zaowocuje większymi przebiegami dobowymi w ciągu wyjazdu. Kolarze górscy i szosowi lepiej wykorzystają dzięki temu wypracowaną na treningach siłę, a osoby dojeżdżające do pracy – znajdą się w miejscu docelowym szybciej i z mniejszym wysiłkiem.

 

 rower-damski-ski-team

 

Należy także zaznaczyć, że długa jazda z niską kadencją nie służy naszym stawom (głównie kolanom), dla których tego rodzaju wysiłek siłowy, trwający często kilka godzin, potrafi być bardzo szkodliwy. Za jazdę z wyższą kadencją podziękują nam również komponenty napędu – kaseta, łańcuch i przednie zębatki. Siłowa jazda z niską kadencją niszczy je zazwyczaj znacznie szybciej niż skrupulatna zmiana przełożeń.

 

Kadencja pedałowania – jak ją mierzyć?

 

Na samym początku kadencję możemy zmierzyć bez żadnego dodatkowego sprzętu – wystarczy zegarek, który mamy na ręce:

1. Po osiągnięciu typowej dla siebie prędkości postarajmy się policzyć, ile pełnych obrotów korbą (dla jednej nogi) wykonaliśmy w ciągu 10 sekund.

2. To, co otrzymamy, powinniśmy pomnożyć przez 6, aby otrzymać miarodajny wynik obrotów na minutę.

3. Tak otrzymany wynik oznacza przybliżoną kadencję, z którą jechaliśmy na rowerze.

 

Oczywiście można obejść mnożenie i policzyć liczbę obrotów w ciągu pełnej minuty, jednak kadencja pedałowania – szczególnie u amatorów – w ciągu jednej minuty może zmienić się kilka razy. Otrzymamy w ten sposób wynik uśredniony, a nie o to przecież chodzi. Ćwiczenie to ma nam pokazać, jak wyglądają nasze nogi podczas jazdy z jedną, konkretną kadencją.

 

To oczywiście rozwiązanie wprowadzające – dla osób, które nie miały pojęcia o tym, z jaką kadencją jeżdżą na co dzień. Do zastosowań treningowych oraz podczas dłuższych tras wyjątkowo przydatnym gadżetem okazują się liczniki kadencji, o których powiemy w dalszej części artykułu.

 

rower-meski-ski-team

 

Jaka kadencja na rowerze – czy istnieje idealna wartość dla każdego?

 

Dawniej kolarska teoria mówiła o perfekcyjnej kadencji na poziomie 90 obrotów na minutę. Trenerzy i zawodnicy szybko jednak doszli do wniosku, że nie da się określić jednakowej, idealnej wartości dla każdego kolarza czy rowerzysty. Każdy powinien dążyć do określenia własnej kadencji. Wiele osób uznaje, że kadencja jest zbyt wysoka, gdy zaczynamy nerwowo poruszać się na siodełku. Siedzieć powinniśmy pewnie, a nogi muszą pracować płynnie. Gdy jazda zaczyna przypominać nerwową szarpaninę, lepiej zastosować wyższy bieg i stopniowo dążyć do zwiększenia kadencji. Warto pamiętać, że nikt z nas nie ma idealnej techniki pedałowania od samego początku. Trzeba nad tym pracować.

 

Oczywiście w celach treningowych zawodnicy wykorzystują zarówno bardzo niską (trening siłowy), jak i bardzo wysoką kadencję (odcinki czasowe – trening szybkościowy).

 

Licznik kadencji – jaki wybrać?

 

Licznik kadencji przyda się każdemu, kto chce przyłożyć się do treningu kolarskiego lub sprawić, by jego jazda na długich dystansach była wydajniejsza. Liczniki kadencji to proste urządzenia, potrafiące zmierzyć chwilową kadencję (nawet w czasie kilku sekund). Różnią się od siebie zastosowaną technologią i możliwościami łączności bezprzewodowej. Jakie konkretnie polecamy?

 

Sigma 1618 BC 16.16 STS

 

Jeden z najczęściej wybieranych modeli – Sigma 1618 BC 16.16 STS – to połączenie licznika rowerowego i miernika kadencji. Za jego pomocą zmierzymy długość trasy, średnią prędkość, kadencję (aktualną i średnią). Poinformuje nas również o temperaturze i całkowitym przebiegu roweru.

 

Licznik Cube 14029 Race Evo

 

Inną propozycją będzie licznik Licznik Cube 14029 Race Evo . Podobnie jak Sigma, jest połączeniem licznika i miernika kadencji. Kompatybilnym miernikiem kadencji do licznika jest zestaw Cube Race 14063. Ma aż 50 przydatnych funkcji. Wyposażono go również w możliwość łączności bezprzewodowej Bluetooth oraz wysokościomierz barometryczny – przydatny podczas pokonywania podjazdów i przełęczy. Dane wysokości wczytywane z mapy są często błędne, dlatego najbardziej zaawansowane czujniki potrafią samodzielnie odczytywać wysokość, na jakiej znajduje się kolarz. 

 

kadencja-ski-team



Komentarze

Zostaw swój komentarz